Jak dostać się do Czarnobyla?

 

 

Wiele osób na Instagramie i nie tylko pytało mnie w trakcie wyjazdu na Ukrainę i po powrocie o to, jak dostałem się do Czarnobyla oraz Prypeci. Z myślą zarówno o tych czytelnikach, jak i wszystkich, którzy trafią na moją stronę powstał poniższy artykuł. 

 

Zakup wycieczki.

 

Na Ukrainę nie leciałem sam, było ze mną jeszcze 5 osób. Przez stronę ukrainianweb.com wykupiliśmy całodniową wycieczkę wraz z przewodnikiem po Czarnobylu oraz Prypeci – miastach, które najbardziej ucierpiały po katastrofie w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Koszt takiego całodniowego wyjazdu na osobę wyniósł 103 dolary (393.48 złotych). Mieliśmy płacić mniej, ale chcieliśmy przewodnika mówiącego po polsku, więc dopłaciliśmy 15 dolarów od osoby.

 

Dojazd do Czarnobyla.

 

Nasza podróż do Czarnobyla rozpoczęła się w Kijowie przed hotelem Dnipro. W tym miejscu czekał na nas kierowca i pilot – Ukrainiec z krwi i kości, ale bardzo dobrze posługujący się językiem polskim. Środkiem komunikacji był Volkswagen Transporter, a sama podróż z Kijowa trwała 2 godziny. Oprócz naszej 6 – osobowej ekipy jako pasażerowie jechała z nami para Słowaków. 

 

 

Jak wygląda wjazd i wyjazd ze Strefy Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej?

 

Po 2 godzinnej podróży dojechaliśmy do budki oraz szlabanu. Wjazdu pilnowała policja. Nasze auto zatrzymało się, wysiedliśmy, sprawdzono nam paszporty oraz bilet wstępu z naszymi danymi oraz regulaminem pobytu w Strefie. Po przejściu przez bramki otrzymaliśmy „naszyjniki”, które rzekomo miały badać poziom napromieniowania. Przewodnik za bardzo nie wiedział o co chodzi, bo jest to podobno nowość.

Za bramą znajdują się toalety, a przed bramą dwa punkty, gdzie można kupić pamiątki. Wsiedliśmy z powrotem do auta i pojechaliśmy do kolejnego punktu kontrolnego, tym razem nie musieliśmy wychodzić. Policjant rozmawiał z przewodnikiem, po czym dał znać, że można otworzyć szlaban i jechać. Po kilku minutach dotarliśmy do Prypeci, w której zaczęliśmy zwiedzanie. O tym jak wyglądał nasz dzień oraz jakie emocje ze sobą wiązał pobyt w Strefie, będę opisywał w kolejnych artykułach na stronie oraz postach na moim Instagramie: polakwpodrozy.

 

Podczas pobytu w Czarnobylu mieliśmy wykupiony obiad. Przed wyjazdem ze Strefy zostaliśmy dwa razy sprawdzeni, czy nie jesteśmy napromieniowani. Sprzęt do tego krótkiego badania pamiętał chyba jeszcze czasy radzieckie, o czym świetnie świadczył jego wygląd. Po opuszczeniu Strefy mieliśmy czas na zakup pamiątek. W drodze powrotnej do Kijowa zatrzymaliśmy się na krótką wizytę przy Oku Moskwy.

 

Czy do Czarnobyla mogę jechać sam?

 

Na teren Czarnobyla oraz Prypeci nie dostaniesz się inaczej jak tylko przez zorganizowany wyjazd. Znajomi znajomego, który był ze mną w Czarnobylu, próbowali kiedyś sami dostać się do Strefy, wynajęli auto i pojechali. Nie zostali jednak wpuszczeni przez strażników, dlatego musieli zawrócić. Przewodnik opowiadał nam też o ludziach, którzy próbują przedostać się w sposób nielegalny do miasta, idąc przez las. Odradzam tę opcję, ponieważ wiąże się ona z karą i zakazem wjazdu do Zony. Planując wyjazd do Czarnobyla byliśmy nastawieni na to, aby w jeden dzień jak najwięcej zobaczyć, dlatego też wybraliśmy się małą grupą. Oczywiście jest możliwość dłuższego pobytu na terenie Czarnobyla i Prypeci, jednak nas ograniczał czas, stąd też wybraliśmy opcję jednodniową. Przed wyjazdem czytaliśmy o tym, że jadąc z większa grupą zobaczymy tylko najważniejsze punkty. Dzięki małej liczbie osób przewodnik mógł zaprowadzić nas do większej ilości miejsc, a także wejść z nami do wnętrz budynków. W tym miejscu muszę podkreślić, że chodzenie wewnątrz budynków jest nielegalne, jednak mimo zakazu przewodnik zabierał nas do środka, sprawdzając najpierw czy w oddali nikt nie kontroluje terenu. Jeśli zostalibyśmy przyłapani na chodzeniu we wnętrzach budynków to automatycznie wycieczka by się skończyła i zostalibyśmy odstawieni do bramy. Często w budynkach musieliśmy zachować ciszę, tak by nikt nas nie usłyszał. A czy chodzenie wewnątrz budynków jest bezpieczne? Jak mówił przewodnik, po wielu kursach do Prypeci, wie on, gdzie jest bezpiecznie, a gdzie nie. Wybierał dla nas miejsca, które nie stanowią zagrożenia dla życia oraz zdrowia. 

 

O czym należy pamiętać przed wyjazdem do Czarnobyla i Prypeci oraz w trakcie pobytu?

 

W Prypeci przez ponad 30 lat urosło mnóstwo drzew, są dosłownie wszędzie. Warto do Strefy wybrać się zimą, gdy nie ma na drzewach liści i wszystko jest dobrze widoczne, natomiast latem miasto zarasta, a widoczność jest ograniczona.

 

1. Przede wszystkim należy pamiętać o paszporcie oraz bilecie, który otrzymasz od przewodnika. Bez tego nie wejdziesz do Strefy.

 

2. Przed wyjazdem dostaliśmy maila od organizatora z informacją, że zalecają kupno i wydrukowanie ubezpieczenia – co też uczyniliśmy – ponieważ może ono być sprawdzane podczas wjazdu na teren Strefy.

 

3. W Czarnobylu oraz Prypeci nie wolno niczego dotykać ani siadać na ziemi – wszystko jest napromieniowane.

 

4. Co do ubioru, należy mieć długi rękaw i długie spodnie oraz czapkę, jednak nie wszyscy w naszej grupie chodzili w czapkach i nikt się przez to do nich nie doczepił. Niemniej lepiej być przygotowanym w 100% na każdą ewentualność.Warto mieć dobre buty, ponieważ czeka trochę chodzenia po gruzach, szkle. W budynkach w Prypeci w trakcie naszego pobytu była duża wilgotność, a miejscami stała oraz kapała woda.

 

5.  W Strefie nie wolno palić, pić alkoholu ani go wwozić. Nie wolno pić wody z otwartych źródeł (jeziora, studnie, rzeki itp.).

 

6. Można robić zdjęcia i nagrywać filmy, jednak nie stawiaj sprzętu na ziemi. 

 

Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże Ci w wybraniu się do Strefy Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. W razie dodatkowych pytań pisz śmiało na maila lub w prywatnej wiadomości na Instagramie – informacje o kontakcie ze mną znajdziesz w zakładce „współpraca”.

 

29 marca 2019

Wszystkie prawa zastrzeżone ©Polakwpodróży. Realizacja kapary.com